Stanowczo pragnę

Drukuj
PDF

„Na cześć i chwałę Najświętszej Trójcy. Ja siostra; Olga, Sylwia, Adriana, Monika, której Pan dał łaskę, że stanowczo pragnę poświęcić się Bogu i doskonalej naśladować Chrystusa (…) składam ślub czystości, ubóstwa i posłuszeństwa na całe życie”.
Tak dnia 2 czerwca 2018 ślubowałyśmy na ręce naszej Matki Generalnej s. Marii Concetty Pirrera. To był piękny i jakże wzruszający moment, kiedy mogłyśmy na całe życie oddać się w ręce Tego, który nas umiłował. Każda z nas doświadczyła Jego miłości i pociągnięta więzami miłości, zostawiła wszystko i poszła za Nim by całkowicie służyć Jemu radykalnie w Zgromadzeniu Sióstr Kapucynek NSJ.

 

Konsekracja zakonna jest odnowieniem i pogłębieniem przymierza chrzcielnego w wymiarze łaski chrztu i w wymiarze jej owocowania. Jej istotą jest ślubować w Kościele i dla jego pożytku: posłuszeństwo, ubóstwo i czystość w odpowiedzi na specjalne wezwanie Boże, aby wielbić Boga i Jemu służyć w wolności serca oraz swoje życie upodobnić do Chrystusa. Przebyty czas formacji (postulat, nowicjat, juniorat) przygotował nas do podjęcia radykalnej decyzji by złożyć śluby wieczyste. Odbyło się to w Lublinie na Poczekajce. Eucharystii przewodniczył zaprzyjaźniony nam bp Artur Miziński. Wraz z nim towarzyszyło nam 50-sięciu kapłanów, za co jesteśmy im bardzo wdzięczne.

Ważnym momentem dla nas było leżenie krzyżem, któremu towarzyszył śpiew litanii do wszystkich świętych. Był to czas modlitwy za nas, abyśmy wytrwały na drodze powołania mając świętych orędowników w niebie. My także powierzałyśmy w cichej modlitwie tych, których Pan postawił na naszej drodze życia. Po zakończonej przepięknej Eucharystii nasi bliscy złożyli nam życzenia a później zasiedliśmy do wspólnego stołu w refektarzu braci kapucynów. Tam czekały na nas dalsze niespodzianki. Prezentacja oraz tort. Podczas prezentacji nastąpiły przeszkody techniczne, jednak towarzyszący nam duch franciszkański nie pozwolił nam skupić się na przeszkodach i cała sala zaczęła śpiewać. To był niesamowity dzień. Nie sposób tego opisać czy wyrazić słowami. Wiele było wzruszeń i radości. Uśmiech i łzy były widoczne zarówno na naszych twarzach jak i przybyłych na tę uroczystość gości. Śluby wieczyste ostatecznie włączyły nas do Zgromadzenia sióstr Kapucynek Najświętszego Serca Jezusa. Jesteśmy bardzo wdzięczne Panu Bogu oraz tym, którzy przyczynili się do tego, że ten dzień mógł być taki piękny: naszym rodzinom, przyjaciołom, kapłanom a szczególności naszym kochanym siostrom i braciom kapucynom.

Deo Gratias!

s. Sylwia

 

Zastanawiałam się jak ubrać w słowa to, co przeżywam i jak opisać to niewątpliwie najpiękniejsze wydarzenie w moim życiu, jakim była Profesja Wieczysta. Z pomocą przyszedł mi św. Ignacy Antiocheński. Powiedział: „Czuję się zawstydzony przynależeniem do niego, albowiem nie jestem tego godzien, będąc ze wszystkich najmniejszym i jakby "płodem poronionym". Mocne słowa i bardzo prawdziwe. Bo jak może stworzenie poślubić Stwórcę, cieszyć się Jego Sercem jako swoją wyłączną własnością i dać Mu na własność swoje serce? Cała drżałam myśląc o tej wielkiej różnicy między Jego a moją miłością. Dziś mogę dać świadectwo o wielkim miłosierdziu Boga, który tak łaskawie zniżył się do mnie i dał mi siebie poznać i pokochać. Jestem bardzo szczęśliwa – codziennie odkrywam coś nowego, łaskę po łasce- bo w dniu ślubów Wieczystych nie byłam w stanie tego ogromu w sobie pomieścić, nigdy nie byłam tak szczęśliwa i tak pewna tego „CHCĘ”.

Czuję się też bardzo bezpieczna, wiem, że nic mnie od Boga nie odłączy, że jestem już NA ZAWSZE Jego. Poślubiłam Miłość, która się nie kończy i nie zawodzi, co mi się może stać ? Wiem na pewno, że wszystko co On daje jest tylko dobre i że tak będzie na wieczność. Wielkim przeżyciem była dla mnie odpowiedź Matki Generalnej na akt Profesji: „(…) a ja w Imieniu Boga Wszechmogącego, jeśli to wypełnisz, obiecuje ci życie wieczne”. Bardzo pragnęłam usłyszeć tą obietnicę, czekałam na nią i mogę powtórzyć za św. Franciszkiem, że wielkie rzeczy obiecaliśmy Bogu, ale jeszcze większe Bóg obiecał nam.

I jeszcze jedno - Śluby Wieczyste ostatecznie włączyły mnie do Rodziny, którą bardzo pokochałam. Czuję się zawstydzona, bezpieczna i cieszę się tą przynależnością. Razem z moim sercem oddaję Bogu wszystkie siostry i wszystkich których kocham, wierzę, że Pan, który zapoczątkował w nas dobre dzieło Sam go dokona i że dojdziemy do Niego jedynie dzięki Jego łasce, by wielbić Go w obiecanej nam wieczności.

Deo gratias et Mariae!

s. Olga

Wawolnica

Napisz do nas

Nasza misja

Nasza misja

Jak w kilku słowach streścić naszą misję? Zobaczcie krótki filmik:

Zobacz film